Jak to często bywa przy takim szczegółowym wymienianiu nazwisk, zapomina się o niektórych. Mi do głowy przyszły dwie takie osoby:
Jerzy Woźniak, z którym spędziłem wiele zimowych (i nie tylko) dni na obozach kondycyjnych i technicznych. Dziękuję za zaangażowanie i ogromny wkład pracy w rozwój młodzieży z woj. łódzkiego!
Sławek Cygler, który zupełnie bezinteresownie i za własne pieniądze pojechał z nami na jeden z obozów przygotowawczych w Rumi i rozstawiał nam punkty. Za to bardzo dziękuję!
To już chyba byłoby na tyle podziękowań i myślę, że już od kolejnej notki wracamy do języka angielskiego:)
Bliskie spotkania trzeciego stopnia…
-
Lubię ten bieg. Lubię startować w Pomeranii w Czymanowie – w miejscu, które
tak bardzo przypomina mi dziecięce lata i pierwsze starty w BnO. Gniewino,
zb...
5 days ago
No comments:
Post a Comment